• Balet sezon 2010/2011

  • dodał:
    Agnieszka
    2010-05-21 13:56:01
    Jedna tylko premiera baletowa w nowym sezonie 2010/2011 to tragedia.
    Wkurza mnie to, ze w wielu polskich teatrach balet traktowany jest jak gorsza siostra opery. Plan premier na przyszly sezon wskazuje , ze w Łodzi tez tak jest.
    Nie rozumiem, tym bardziej, ze zainteresowanie baletem wsrod lodzkiej publicznosci jest duze o czym swiadczy wyprzedawanie biletow kilka dni po rozpoczeciu sprzedazy i sondaze. Byl taki sondaz chyba z 2 lata temu, w ktorym wiekszosc widzow jako glowne żądanie zażyczyla sobie wiecej baletu.

    I jeszcze jedno: czemu w spotkaniach pro opera nigdy jako gwiazda nie byl zaproszony zaden tancerz? Mam wrazenie, ze jako gwiazdy traktuje sie choreografow, scenografow, spiewakow, aktorow; wszystkich tylko nie najwazniejszych czyli tancerzy
  • dodał:
    litlegirl
    2010-06-08 21:18:03
    Owszem chcemy baletu,ale DOBREGO!obecny nie ma z tym nic wspolnego.
  • dodał:
    Agnieszka
    2010-06-11 08:14:08
    Taka ostra bym nie była:). Widzę minusy ale dostrzegam też i plusy. Plusy to pw niektórzy tancerze ale też i niektóre choreografie jak np Jezioro i Cinderella, które mi osobiście się podobają. Contactu też bym nie przekreślała, bo trzecia część jest ciekawą próbą zwrócenia się do publiczności, która na balet klasyczny nigdy by nie poszła.

    Minusy to pw mało spektakli, mało premier, nie wyciąganie z zespołu tego co mozna by wycisnąć, a wierzę że mozna dużo.

    Na świecie są setki cudownych choreografii i tych neoklasychnych i współczesnych (bo wychodze z załozenia, że czysta klasyka to powinna być tylko w Warszawie).
    Balet do życia na wysokim poziomie potrzebuje dużo premier, dużo nowego. Moim zdaniem powinny być minimum 2-3 premiery na sezon. Ale premiery poządne robione przez światowej sławy choreografów, takżeby zostały na długo (niektóre polskie zespoły jak PTT na to stać, więc stać i TW w Łodzi, które ma dużo większe środki!!!).
    A tancerze potrzebują porządnego wytańczenia się na scenie. Angażowanie pierwszych solistów w opery to żart. Repertuar i warunki pracy powinny być takie, żeby to nie było pożądane przez nikogo. No i boli to, ze w łódzkich choreografiach jest za mało tańca, to tłamsi tancerzy i jakoś ich stopuje, a tancerze - przynajmniej niektórzy - są bardzo dobrzy.
 
  • Zobacz strony:
  • 1

Odpowiedz

  • Treśc:
copyright © 2008 by Opera Lodz Teatr Wielki        created by MIMO Multimedia