


2013-06-13
Akompaniowanie zespołowi baletowemu podczas lekcji i prób, to dość specyficzny rodzaj gry na fortepianie; dobry akompaniator - w tym wypadku - to osoba, która dobrze słyszy, dobrze widzi, ma poczucie rytmu i tempa, a do tego sprawnie "porusza się" po klawiaturze. Takie właśnie osoby zapraszamy do sprawdzenie swoich umiejętności - poszukujemy bowiem akompaniatorów baletu, którzy mogą podjąć się pracy w godzinach do- i popołudniowych, a którym dodatkowo - choć niekoniecznie - nieobca jest muzyka baletowa, a także repertuar naszego Teatru.
Zgłoszenia wraz z CV prosimy kierować drogą mailową: balet@teatr-wielki.lodz.pl lub teatr@teatr-wielki.lodz.pl do dnia 25 czerwca br. Czekamy na chętnych!
2013-06-12
Po zakończonym remoncie teatru, także magazyn kostiumów znalazł swoje nowe - znacznie obszerniejsze i wygodniejsze - miejsce w nowym budynku technicznym. Z przyjemnością więc informujemy, że niezwykle bogate zasoby kostiumów teatralnych są do Państwa dyspozycji. Czynna jest już bowiem wypożyczalnia kostiumów: codziennie, od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 14.00 mogą Państwo skorzystać z okazji i znaleźć coś dla siebie - a zapewniamy, że jest w czym wybierać!Wypożyczalnia mieści się w budynku technicznym - wejście od ul. Jaracza ( od strony parkingu). Informacje pod numerem telefonu: 42 647 20 48.
Zapraszamy - jesteśmy do Państwa dyspozycji.
2013-05-24
Teatr Wielki w Łodzi ma zaszczyt zaprosić muzyków do konkursu na następujące stanowiska:
skrzypce I - muzyk tutti - 1 miejsce
skrzypce II - muzyk tutti - 2 miejsca
Termin przesłuchań: wrzesień 2013
Kandydaci proszeni są o przesłanie formularza zgłoszeniowego oraz listu motywacyjnego w terminie do 31 sierpnia 2013...
2013-05-20
Premiera Toski - 17 maja 2013 roku - już stała się historią i to tym ważniejszym jej fragmentem, bo była zarazem wielkim świętem Tadeusza Kozłowskiego - czterdziestoletniego artystycznie, a duchem znacznie młodszego, znakomitego dyrygenta naszego Teatru. Maestro nie świętował siedząc jedynie na rocznicowym fotelu i przyjmując hołdy, ukłony, gratulacje i kwiaty... Maestro pracował z wielkim zaangażowaniem i z charakterystyczną dla siebie charyzmą i finezją , od pierwszych taktów aż do "szczęśliwego" finału poprowadził premierową Toskę. A finał?... Finał był godny Mistrza!

PRZED PREMIERĄ
Giacomo Puccini
premiera - 22 i 23 czerwca 2013, godzina 19.00
Wprawdzie prapremiera w mediolańskiej La Scali 17 lutego 1904 roku nie przyniosła Pucciniemu specjalnego sukcesu, jednak druga realizacja – 28 maja tego samego roku w Brescii, rozpoczęła triumfalny pochód tej tragedii japońskiej w trzech aktach przez światowe sceny,pochód trwający do dziś – ku uciesze załzawionej publiczności. I czy bardziej wzruszają nas losy naiwnie zakochanej, egzotycznej gejszy, czy dramatyczna, "naładowana" emocjami muzyka Pucciniego – mamy okazję to sprawdzić. Obecna inscenizacja opery jest piątą realizacją w naszym Teatrze ( w tym wersja koncertowa na scenie Teatru im. S.Jaracza w 2012 roku) i jesteśmy przekonani, że jak dotychczasowe, przyniesie widzom i wiele wzruszeń, i artystyczną satysfakcję.
AKTUALNOŚCI
2013-05-21
Gdyby Giacomo Puccini żył w dzisiejszych czasach, w dobie gdy - przynajmniej u nas - trwają przepychanki dotyczące tzw. parytetu w różnych sferach naszego życia, byłby niewątpliwie bożyszczem feministek. Chyba żaden inny kompozytor w historii opery nie oddał tylu tytułów swoich dzieł właśnie kobietom, czyniąc je w ten sposób nieśmiertelnymi. Manon Lescaut, Tosca, Madama Butterfly, Dziewczyna z Zachodu, Siostra Angelika, Turandot... A przecież nie można nie wymienić tu także: Mimi (Cyganeria), Magdy (Jaskólka) czy Lauretty ( Gianni Schicchi), które choć nie tytułowe, to przecież tak samo ważne. Stworzył portrety kobiet zróżnicowane, barwne, "z krwi i kości", osadzając bohaterki swoich oper w specyficznych często realiach - od japońskiego "folkloru", przez mury klasztoru i chińską egzotykę, po wręcz westernowy dziki zachód. Czy tak dobrze znał kobiecą psychikę, czy może wiedział, czego potrzebuje teatr operowy? A może jedno i drugie?...
2013-04-29
Teatr Wielki w Łodzi ma 46 lat, a Tadeusz Kozłowski - artystycznie - 40 wiosen ! I można by się zastanawiać czy to Teatr miał szczęście do Kozłowskiego, czy Kozłowski do Teatru. Jedno natomiast jest pewne - obu wyszło to na dobre! Nie byłoby jednak tego owocnego związku gdyby nie maestro prof. Bogusław Madey - wybitny polski dyrygent, który jadąc w 1972 roku "dyrektorować" do Łodzi zabrał ze sobą, w charakterze asystenta, młodego, obiecującego studenta z hippisowską czupryną - Tadeusza Kozłowskiego. Czy obaj panowie - mistrz i uczeń - mogli wtedy przewidywać, że mariaż z Teatrem trwać będzie ( z małymi "skokami w bok", oczywiście ucznia) aż tyle lat?... A jednak Maestro Kozłowski "swojemu" Teatrowi pozostał wierny do dziś! To jedyna taka osoba czynna zawodowo ( i to jak!) w historii naszego Teatru!











